(Oto wykaz wszystkich
stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:)
Oto wykaz wszystkich moich stron
ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami
(tj. jako strony po polsku,
angielsku, niemiecku,
francusku, hiszpańsku,
włosku, grecku, oraz
rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione
są przedmiotowo.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie na
"Menu 4".)
Żyjemy w strasznych czasach. Na Ziemi coraz
więcej ludzi ginie od wściekle szalejących huraganów,
tornad, trzęsień ziemi, fal tsunami, lawin błota i
ziemi, katastrof budynków, rozbić samolotów i promów
kosmicznych, niepotrzebnych wojen, niemoralności
i przestępstw szerzących się wśród ludzi, itd., itp.
Ateiści wmawiają nam że wszystko to jest wynikiem
ocieplania się klimatu oraz nadmiernego spalania
paliw. Z kolei wierzący posądzają że jest to zemsta
Boga
za niemoralność i bezbożność coraz bezczelniej
panoszące się po Ziemi. Tymczasem wszystkie fakty wskazują
na to że prawda wygląda jeszcze inaczej. Mianowicie
istnieje coraz obszerniejszy materiał dowodowy że
w rzeczywistości wszelkie owe katastrofy i nieszczęścia
tak intensywnie wyniszczające naszą cywilizację są
spowodowane technicznie przez skrytych
wrogów ludzkości.
Wrogom tym jest ogromnie NIE na ręke zaawansowanie
techniczne które ostatnio widzą oni na Ziemi. Stąd w
doskonale ukryty sposób starają się oni zniszczyć to
nasze zaawansowanie. Niniejsza strona dokumentuje,
że jeden z rodzajów katastrof ostatnio prześladujących
ludzkość, mianowicie kilka co bardziej niszczycielkich
huraganów (także zwanych cyklonami albo tajfunami),
zaindukowanych zostało technicznie przez owego
odwiecznego wroga ludzkości.
Część #A:
Informacje wprowadzające tej strony:
#A1.
Jakie są cele tej strony:
Celem niniejszej strony jest zaprezentowanie
czytelnikowi materiału dowodowego na
techniczne (sztuczne) pochodzenie kilku
co bardziej niszczycielskich huraganów
na Ziemi. Strona ta stara się wyjaśnić w
jaki sposób owe niszczycielskie huragany
(także nazywane cyklonami lub tajfunami)
zostały zaindukowane technicznie, oraz
kto skrycie spowodował ich powstanie i
nakierowania na obszar jaki one zniszczyły.
Część #B:
Mechanizm formowania huraganów:
#B1.
Mechanizm formowania huraganów na Ziemi:
Na odrębnej stronie internetowej
dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji,
a także w rozdziałach H i I z tomów 4 i 5 monografii
[1/5],
opisana została nowa
teoria wszystkiego
nazywana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji".
Teoria ta wyjaśnia, między innymi, mechanizm rządzący
fomowaniem się huraganów, zmiany klimatyczne,
dryftowanie kontynetów, itp. Ów Koncept Dipolarnej Grawitacji
jest już doskonale znany, jako że upowszechnia go cały
szereg publikacji i stron internetowych. Najbardziej rozbudowany,
a także najaktualniejszy opis tego konceptu zaprezentowany
został w w/w rodziałach H i I z tomów 4 i 5 monografii [1/4]
"Zaawansowane urządzenia magnetyczne". (Darmowe
egzemplarze monografii [1/4] można sobie załadować
gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony internetowej.)
Z kolei skrócone streszczenie tego konceptu zaprezentowane
została na całym szeregu stron internetowych, np. na stronach o
"totaliźmie",
"urządzeniach darmowej energii", czy
"telekinezie".
Ponieważ czytelnik
może nie być zapoznany jeszcze z owym Konceptem Dipolarnej Grawitacji,
podsumuję go tutaj w wielkim skrócie. Jednak warto odnotować, że
zaprezentowanie tak złożonej i szerokiej teorii naukowej w jedynie
kilku słowach wymaga dokonania licznych obcięć. Z kolei
owe obcięcia nieodwołalnie zakłócają spójność i przejrzystość
prezentacji. Dlatego sugerowałbym, że jeśli ktoś ma wątpliwości
na temat jakichkolwiek składowych owej teorii, zamiast polegać
na poniższym skrótowym opisie, raczej warto przeczytać pełny
opis owych składowych zaprezentowany w rozdziale H z tomu
4 monografii [1/4], które są wszakże dostępne zupełnie za darmo
poprzez "Menu 1" i "Menu 4" z niniejszej strony.
Generalnie, ów Koncept
Dipolarnej Grawitacji odniósł sukces w formalnym udowodnieniu,
że pole grawitacyjne
należy do pól dipolarnych, a nie monpolarnych - jak w to powszechnie
wierzą dzisiejsi naukowcy ortodoksyjni. Z kolei, taki dipolarny charakter
pola grawitacyjnego musi oznaczać, że grawitacja zachowuje się jak
każde inne pole dipolarne, np. jak pole magnetyczne, lub jak dynamiczne
pola dipolarne formowane przez przepływ mediów hydraulicznych
lub pneumatycznych. Stąd praktycznie, zgodnie z Konceptem Dipolarnej
Grawitacji, my jesteśmy w stanie zaobserwować jedynie połowę długości
linii sił pola grawitacyjnego. Druga połowa tych grawitacyjnych linii sił
znika za jakąś niewidzialną barierą, oraz pojawia się w odrębnym świecie.
Stąd jedną z konsekwencji dipolarnej grawitacji jest, że wszechświat
został uformowany z dwóch odrębnych światów, które są wzajemnie
odseparowane od siebie za pomocą niewidzialnej i nieprzenikalnej
bariery. Za pomocą naszych zmysłów możemy zobaczyć tylko
pierwszy z tych dwóch światów, mianowicie nasz "świat fizyczny". Jednak
linie sił pola grawitacyjnego przenikają przez ową niewidzialną
barierę która oddziela oba światy, oraz wnikają do tego drugiego
świata - nazywanego "przeciw-światem". W ten sposób każda
cząsteczka materii która istnieje w naszym świecie fizycznym,
jest balansowana za pośrednictwem sił grawitacyjnych z podobną
cząsteczką "przeciw-materii" która istnieje w "przeciw-świecie".
W podrozdziale H2
z tomu 4 monografii [1/4] wyjaśnione zostało, że przeciw-materia
istniejąca w przeciw-świecie wykazuje się posiadaniem całego
szeregu cech które są dokładnie odwrotne do własności materii z
naszego świata fizycznego. Dla przykładu, przeciw-materia posiada
“samo-mobilność” zamiast “inercji” naszej materii, a ponadto zupełnie
pozbawiona jest tarcia (tj. jest ona „nadślizka”). Z kolei, z powodu
owego braku tarcia oraz z powodu samo-mobilności, substancja ta
jest niezdolna do formowania oraz do podtrzymywania obiektów
trwałych. Stąd przeciw-materia z przeciw-świata przez cały czas
znajduje się w stanie nieustannego ruchu. Niemniej, wirujący ruch
przeciw-materii, podobnie jak wirujący ruch wody, jest w stanie
uformować semi-twałe obiekty. W podrozdziale H4.2 z tomu 4
monografii [1/4] owe obiekty zostały opisane pod nazwą „wiry”.
Takie wiry przeciw-materii to faktycznie semi-trwałe obiekty, które
na drugim końcu grawitacyjnych dipoli balansują każdy obiekt trwały
z naszego świata fizycznego. W przeciw-świecie istnieje cała gama
takich wirów przeciw-materii. Niektóre z nich są na tyle miniaturowe,
że balansują one pojedyncze cząsteczki elementarne oraz pojedyncze
atomy. Inne są tak ogromne, że duplikuja one i balansują całe planety,
układy słoneczne, a nawet galaktyki. Stąd, dla przykładu, nasza cała
planeta, atmosfera ziemska, a także np. wszystkie oceany, w przeciw-świecie
są duplikowane i grawitacyjnie balansowane przez cały szereg takich
gigantycznych wirów przeciw-materii. Gdybyśmy w jakiś sposób uzyskali
wgląd to owego przeciw-świata, wówczas widzielibyśmy naszą Ziemię
jako dynamiczny kłębek, lub węzeł, uformowany z takich ogromnych
wirów przeciw-materii. Na dodatek, ten kłębek wirów jest często
przecinany przez liniowe strumienie przeciw-materii. (Każdy taki
liniowy strumień przeciw-materii to po prostu rzeka tej substancji
mknąca przez przeciw-świat.) Co ciekawsze, owe wiry i strumienie
przeciw-materii, które w przeciw-świecie balansują masę naszej
planety, są posplatane w jeden skomplikowany kłąb z podobnymi wirami
przeciw-materii które w przeciw-świecie balansują masę Słońca,
Księżyca, innych planet, itp. Dlatego więc niemal wszystkie wydażenia
i zjawiska na Ziemi, szczególnie zaś zjawiska pogodowe, są
współzależne od ruchów i pozycji na niebie naszego Księżyca,
planet, Słońca, itp. (co zresztą już od dawna stara się ludziom
uświadomić dziedzina wiedzy zwana "astrologią").
Każdy wir
przeciw-materii jest ukształtowany jak typowy "donut".
To zaś oznacza, że wiry te przyjmują kształt zamkniętych
pętli. Ilustracyjnie mogą one być porównywane do gigantycznych
„węży” które wirują wokół osi obrotu przebiegającej wzdłuż
ich kręgosłupów, podczas gdy w swoich pyskach trzymają
one końce własnych ogonów – tak że formują one kształty
zamkniętych pętli. Tyle, że zamiast z ciał, owe gigantyczne
„węże” zbudowane są z przeciw-materii, znaczy z owej
niezwykłej substancji która wypełnia odrębny przeciw-świat.
(„Przeciw-świat” jest tym odrębnym światem który
dotychczas był opisywany jedynie przez religie, jako że
przed Konceptem Dipolarnej Grawitacji nie istniaja konsystentna
teoria fizykalna która by uzasadniała jego istnienie.) Kiedy
takie ogromne wiry przeciw-materii przenikają przez atmosferę
ziemską, wówczas ich oddziaływania grawitacyjne przechwytują
i poruszają cząsteczki powietrza. W ten sposób formują one
w atmosferze ziemskiej ogromne cyrkulacje powietrza zwane
"obszarami niskiego ciśnienia" lub "obszarami wysokiego
ciśnienia". Nasza "matka Ziemia" posiada prezycyjnie zdefiniowaną
i zawsze tą samą liczbę takich ogromnych wirów przeciw-materii.
Nigdy też wiry te nie zanikają ani nie są tworzone. Jednak
bez przerwy zmieniają swoją pozycję w odniesieniu do
powierzchni Ziemi. Ponadto nieustannie zmieniają one
swoją średnicę wokoło której ich przeciw-materia wiruje
(znaczy, ich średnica cyklicznie „pulsuje”, tj. periodycznie
zwiększa się a potem zmniejsza).
Owe ogromne
wiry i strumienie przeciw-materii nieustannie penetrują kulę
ziemską, wnikając w i wychodząc z, jej objętości na odmiennych
półkulach. Faktycznie też, to właśnie one rządzą wszelkimi
zjawiskami atmosferycznymi i wszelkimi prądami oceanicznymi
na naszej planecie. Stąd praktycznie to od nich zależy pogoda
i klimat każdego miejsca naszej planety, tornada, wyże, niże,
cyklony, antycyklony, huragany, prądy morskie, oraz wszelkie
inne zmiany lotne (włączając w to tzw. "strumień odrzutowy", tj.
"jet stream", czyli potężny wiatr zachodni jaki wieje na ogromnych
wysokościach). Kiedy nauczymy się kontrolować te wiry
przeciw-materii, nauczymy się wówczas także sterować pogodą
na Ziemi. To jest powodem dla jakiego w niniejszym punkcie tej
strony opisuję mechanizm oddziaływania owych wirów
przeciw-materii z atmosferą ziemską.
Istnieją dwa
podstawowe rodzaje owych wirów przeciw-materii. Możemy
je nazywać: "wirami niżowymi", oraz "wirami wyżowymi".
Czynnikiem który pozwala na odróżnianie każdego ich rodzaju
od tego drugiego rodzaju, jest przebieg oraz następstwa zjawisk
fizycznych jakie mają miejsce w obrębie owych wirów. Pierwszy
rodzaj owych wirów wyzwala w sobie zjawiska które podtrzymują
taki rozkład ciśnienia w obrębie danego wiru, że wir posiada
najniższe ciśnienie w swoim środku, oraz najwyższe na swoich
brzegach. Właśnie dlatego wiry te mogą być nazywane "wirami
niżowymi" - wszakże ich wirowanie powoduje pomniejszanie
ciśnienia w ich obrębie. Z kolei drugi rodzaj wirów wyzwala
zjawiska fizyczne które utrzymują rozkład ciśnień w ich obrębie
jaki powoduje zapanowanie najwyższego ciśnienia w samym
ich centrum, zaś najniższego na ich obrzeżach. Dlatego te wiry
przeciw-materii mogą być nazywane "wirami wyżowymi" -
wszakże ich wirowanie powoduje zwiększanie się ciśnienia w ich
obrębie. Oba te przeciwstawne sobie rodzaje wirów przeciw-materii
nawzajem się przyciągają. Dlatego w przeciw-świecie zwykle
występują one w parach, a czasami nawet w całych łańcuchach.
Jeśli występują one w parach, wówczas jeden wir niżowy przylega
swoim bokiem do identycznego do niego wielkością wiru wyżowego.
Z kolei, jeśli występują one w łańcuchach, wówczas jeden wir
niżowy przelega swoim bokiem do wiru wyżowego, który z
kolei przylega do jeszcze jednego wiru niżowego, oraz tak dalej.
Wszelkie zjawiska klimatyczne i pogodowe są sterowane parami
lub łańcuchami uformowanymi z takich właśnie nawzajem sobie
przeciwstawnych rodzajów ogromnych wirów przeciw-materii.
Tylko czasami wiry te uzupełniane są odmiennymi zjawiskami
zachodzącymi w przeciw-materii, które w przeciw-świecie
przyjmują formę dynamicznych (liniowych) strumieni
przeciw-materii (np. rozważ tzw. “jet stream” tj. "strumień odrzutowy"
który płynie w kierunku jaki jest odwrotny od tego jaki powinien
się pojawić gdyby był on napędzany rotowaniem naszej planty.)
Kiedy takie
gigantyczne wiry przeciw-materii przenikają przez objętość
naszej planety, wówczas w obszarach w których wyłaniają
się one na powierzchnię ziemi powodują one rotowanie
wiatrów wokół ich osi centralnych. Wiatry te są formowane,
ponieważ wirująca przeciw-materia oddziaływuje na cząsteczki
powietrza za pośrednictwem sił grawitacyjnych. Stąd, dla
przykładu, "wiry niżowe", oddziaływujące za pośrednictwem
sił grawitacyjnych na cząsteczki powietrza, formują obszary
niskiego ciśnienia atmosferycznego na Ziemi. Takie obszary
niskiego ciśnienia łatwo jest rozpoznać np. w TV, ponieważ
na półkuli północnej Ziemi wiatry rotują wokoło nich w kierunku
przeciwstawnym do kierunku ruchu wskazówek zegara.
Z kolei na półkuli południowej Ziemi wiatry rotują wokół
nich w kierunku zgodnym z kierunkiem ruchu wskazówek
zegara. (Ów zegar który jest użyty aby opisać kierunki
rotowania owych wiatrów musi leżeć swoim tyłem zwróconym
ku Ziemi, podczas gdy jego tarcza i wskazówki zawsze
zwrócone są w kierunku nieba.) Ponadto, takie obszary
niskiego ciśnienia atmosferycznego zawsze posiadają
brzydką, deszczowa i wietrzną pogodę.
Koncept
Dipolarej Grawitacji wyjaśnia również, że w bardzo podobny
sposób formowane są na Ziemi obszary wyżowe.
Jedyną różnicą jest że są one powodowane przez
"wyżowe wiry przeciw-materii", które sterują zachowaniem
się owych obszarów wyżowych. W telewizyjnych prognozach
pogody mogą one być rozpoznawane po tym że wiatry
jakie one generują rotują w kierunku dokładnie odwrotnym
do wiatrów powodowanych przez obszary niżowe.
Znaczy rotują wiatry w kierunku zgodnym z ruchem
wskazówek zegara na półkuli południowej Ziemi, oraz
w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara na
półkuli północnej Ziemi. Ponadto, atrybutem owych
obszarów wyżowych jest, że zawsze przynoszą one
dobrą i słoneczną pogodę. Stąd w ich obrębie zawsze
panuje doskonała, bezchmurna pogoda, która pokazuje
błękitne niebo od horyzontu po horyzont.
Niezależnie
od oddziaływania na ziemską atmosferę, te same i podobne
wiry przeciw-materii, jak również liniowe strumienie owej
przeciw-materii, działają na oceany. W wyniku końcowym,
wszelkie zjawiska globalne które mają miejsce w oceanach,
również są wyjaśnialne na bazie takich wirów i strumieni
przeciw-materii.
Istnieje
interesujące następstwo wyjaśnienia obszarów niżowych
i wyżowych na Ziemi jako ogromnych wirów przeciw-materii
zakrzywionych w pętle, przenikających przez środek naszej
planety, oraz zawirowujących powietrze na obu końcach
swego wynikania z Ziemi. Wyjaśnienie to bowiem wskazuje
bardzo prosty sposób na sterowanie pogodą na Ziemi.
Dla przykładu, zgodnie z tym sposobem, wszystko co
konieczne aby zmienić pogodę, to złapać jeden z takich
wirów przeciw-materii i przemieścić ów wir w odmienny
obszar Ziemi. (Takiego złapania i przemieszczenia wirów
przeciw-materii daje się dokonać dla przykładu za pomocą
dużego wehikułu napędzanego polem magnetycznym,
np. za pomocą wehikułu UFO, lub wehikułu opisanego
w rozdziale F z tomu 3 monografii [1/4] pod nazwą
“magnokraft”.) Z kolei przemieszczenie wiru musi
spowodować zmianę pogody we wszystkich obszarach
dotkniętych tymi przemieszczeniami. Nawet jeszcze
bardziej interesujące jest, że takie gigantyczne wiry
przeciw-materii mogą być też zawężane do średnicy
zaledwie kilku (lub kilkuset) metrów. W takim przypadku
zawężania mniejszego wymiarowo wiru niżowego,
normalnie wolno rotujące powietrze napędzane przez
ów wir przyspiesza znacząco i osiąga ogromne
prędkości oraz moc. W wyniku tego, takie „ściśnięte”
wiry formują tornado. Z kolei kiedy duży wymiarowo
wir niżowy zostaje zawężony do relatywnie niewielkiej
średnicy, wówczas formowany jest huragan. Dlatego
"huraganem" (albo
"cyklonem" czy "tajfunem"), a także "tornadem",
nazywany jest potężny wiatr formowany przez
wirujący słup atmosfery ziemskiej kiedy w jakiś
sposób, np. polem magnetycznym UFO, niżowy
wir przeciw-materii ściśnięty został do relatywnie
niewielkiej średnicy.
Huragany (i cyklony czy tajfuny), a także
tornada,
podobnie jak obszary wyżowe i obszary niżowe na Ziemi,
mogą być sterowane oraz indukowane technicznie
przez duże wehikuły napędzane polem magnetycznym
(tj. przez UFO i magnokrafty).
Ponieważ generalny mechanizm formowania
huraganów, cyklonów i tajfunów, a także tornad,
jest niemal identyczny, warto jest wiedzieć czym
różnią się one nawzajem od siebie. Otóż huragany,
cyklony i tajfuny, to praktycznie ten sam rodzaj
ogromnego wiatru wirowego, tyle że historycznie
nazywany jest odmiennymi terminami z powodu
tradycji. Huraganem nazywany jest ów wiatr
jeśli pojawia się on na Oceanie Atlantyckim i typowo
szaleje gdzieś w okolicach wybrzeży Ameryki.
Cyklonem jest wiatr identyczny jak huragan,
który jednak szaleje nad Oceanem Indyjskim. Z kolei
tajfunem nazywany jest taki sam wiatr jeśli pojawia
się on na Pacyfiku i typowo szaleje gdzieś w okolicach
wschodnich wybrzeży Azji. Natomiast
tornado
różni się od huraganów, cyklonów i tajfunów tym, że posiada ono
około 1000 razy mniejszą średnicę swego słupa wirującego
powietrza. Dla tornada średnica ta jest rzędu kilku lub
co najwyżej kilkuset metrów, podczas gdy dla huraganu
i tajfunu, średnica słupa wirującego powietrza jest rzędu
kilku do kilkuset kilometrów.
W tym
miejscu powinienem wspomnieć, że trajektorie wzdłuż
których owe wiry niżowe oraz wiry wyżowe przemieszczają
się po powierzchni naszej planety zależą od spójności
jądra Ziemi. Powodem jest, że takie wiry przeciw-materii
są w stanie przemieszczać się znacznie łatwiej przez
środek Ziemi wzdłuż płaszczyzn w których jądro naszej
planety jest mnie upakowane lub posiada jakieś pęknięcia
i rzadzizny. Z kolei owa tendencja wirów przeciw-materii
do przemieszczania się po powtarzalnych trajektoriach,
powoduje że obszary niżowe i obszary wyżowe na Ziemi,
jak również tornada i huragany, podążają zwykle wzdłuż
tych samych dróg. To jest właśnie powodem dla którego
w określonych obszarach USA istnieje tzw. "aleja tornad"
(po angielsku "tornado alley"). Także dlatego np. w Polsce
tornada należą do rzadkości, podczas gdy zła pogoda
zawsze zdaje się nadchodzić nad Polskę zaczynając od
Finlandii, potem przechodząc przez Litwę. Z kolei w
Nowej Zelandii i Australii trajektorie dobrej i złej pogody
zawsze zdają się przebiegać na kształt "zygzaka".
Zaczynają się one tam w okolicach miasta Perth w Australii,
przechodzą koło Adelaidy i Tasmanii, a potem
zakrzywiają się do Nowej Zelandii.
#B2.
Materiał dowodowy który potwierdza faktyczne działanie opisanego powyżej mechanizmu formowania huraganów i tornad:
Na przekór że cały Koncept Dipolarej Grawitacji, a także związek
pomiędzy pogodą a wirami przeciw-materii, zostały
wydedukowane teoretycznie, udało mi się już zakumulować
cały szereg obserwacji empirycznych które zdają się
potwierdzać że owa teoria jest poprawna oraz że
dobrze odzwierciedla ona rzeczywistość.
Pośród najróżniejszych obserwacji które potwierdzają
tą teorię, następujące najbardziej nam się rzucają w oczy:
(1)
Zgodne z teorią kierunki rotowania wirów niżowych i
wyżowych na obu półkulach ziemskich.
Jeśli ktoś przeanalizuje jak powietrze rotuje w obrębie
wirów niżowych i wyżowych na odwrotnych końcach
naszej planety, wówczas się okazuje że rotują one
w dokładnie taki sposób w jaki nakazywałyby im
rotować opisywane powyżej wiry przeciw-materii
które przenikają przez środek Ziemi.
(2)
Rotowanie chmur w tym samym kierunku na każdej
wysokości nad Ziemią. Gdyby huragany, a także
niżowe i wyżowe układy pogodowe, rządzone były
wyłącznie wiatrami i ruchami atrmosfery, wówczas
czasem zaistaniałyby sytuacje, że przy centrach
owych obszarów chmury na różnych wysokościach
przemieszczałyby się we wzajmenie kolidujących
kierunkach. Tymczasem w pobliżu centrów owych
układów pogodowych chmury na każdej wysokości
zawsze rotują w tym samym kierunku. To zaś
potwierdza poprawność opisywanego tutaj
mechanizmu rządzącego pogodą.
(3)
Zgodność atrybutów tornad i huraganów z
mechanizmem opisanym w tym punkcie.
Dla przykładu, zarówno tornada jak i huragany
zawsze wirują w kierunku przeciwstawnym do
ruchu wskazówek zegara na półkuli północnej
Ziemi, oraz w kierunku zgodnym z ruchem
wskazówek zegara na półkuli południowej Ziemi.
Znaczy wirują one w sposób dokładnie taki jakby
wirowały gdyby powstały poprzez zawężenie
(„ściśnięcie”) wirów niżowych przeciw-materii
które przenikają przez centrum Ziemi.
(4)
Parzysta liczba huraganów na Ziemi.
Ponieważ, zgodnie z teorią opisaną w tym podrozdziale,
np. huragany są po prostu zawężone (ściśnięte)
wiry niżowe przeciw-materii które przenikają przez
środek naszej planety, stąd jeśli jakikolwiek naturalny
huragan zaatakuje np. wschodnią część USA,
wówczas podobny naturalny huragan bliźniaczy
powinien pojawić się na południowym Pacyfiku.
I faktycznie też zdjęcia satelitarne potwierdzają
ten fakt. Ponieważ jednak ów bliźniaczy naturalny
huragan z przeciwnej strony Ziemi przemieszcza
się wówczas po oceanie, rzadko jest on pokazywany
w wiadomościach telewizyjnych i raportowany
publiczności.
(5)
Powtarzalne drogi obszarów niżowych i wyżowych
po powierzchni Ziemi. Moje obserwacje empiryczne
wskazują, że we większości normalnych przypadków,
oba te obszary zachowują się dokładnie tak jak to
wyjaśnia teoria z tego podrozdziału. Dla przykładu,
powtarzalnie podążają one po zawsze tych samych
trajektoriach wzdłuż powierzchni Ziemi – które to
trajektorie odpowiadają pęknięciom i rzadziznom
w jądrze naszej planety.
(6)
Brak zanikania starych oraz brak powstawania nowych
wyżowych oraz niżowych cyrkulacji powietrza.
Gdyby owe wyżowe oraz niżowe cyrkulacje powietrza
powodowane były zjawiskami wyłącznie atmosferycznymi,
wówczas w sytuacjach kiedy ciśnienie powietrza w takich
cyrkulacjach wyrównały by się z ciśnieniem otaczających
je obszarów, cyrkulacje te powinny zaniknąć. Tymczasem
w rzeczywistości, nigdy one ani nie zanikają ani
nie są formowane, a jedynie przesuwają się po
powierzchni naszej planety oraz zmieniają swoje
ciśnienie i kształt. To zaś oznacza, że jeśli ich ciśnienie
wyrównuje się z ciśnieniem otoczenia, ciągle w nich
zawarte jest coś, co podtrzymuje ich istnienie. Tym
czymś jest właśnie ów niewidzialny dla nas wir przeciw-materii
który stanowi ich jądro i rodzaj szkieletu.
(7)
Stała liczba obszarów wyżowych i niżowych na Ziemi.
Ja nie posiadam możliwości ani funduszy aby policzyć
liczbę owych obszarów w skali globu. Niemniej wysoka
regularność cykli pogodowych na południowym końcu
Ziemi potwierdza, że liczba owa musi być stała. Dla
przykładu, w Nowej Zelandii zmiany pogody podążają
za powtarzalnym cyklem, którego długość jest około
7 dni i 9 godzin. (Najwyraźniej więc kilka ogromnych
"wirów niżowych" przenikających Ziemię, splecionych
zostało z podobnymi wirami przenikającymi Księżyc.)
To zaś oznacza, że jeśli rozważymy dowolne miejsce
w Nowej Zelandii, wówczas w normalnych okolicznościach
jakiś obszar wyżowy powtarzalnie pojawia się w owym
miejscu co każde około 7 dni i 9 godzin. Co nawet
bardziej interesujące, ponieważ w dipolarnej grawitacji
południowy biegun Ziemi reprezentuje "wylot dla przeciw-materii",
cykle pogodowe są nieporównanie bardziej powtarzalne
w Nowej Zelandii, niż na półkuli północnej Ziemi. (Definicje
magnetycznych biegunów N i S zawarte są w podrozdziale
H5.2 z tomu 4 monografii [1/4], który wyjaśnia również
dlaczego w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji planeta
Ziemia jest opisywana jako ogromna pompa dla
przeciw-materii, która posiada "wlot" na biegunie N,
oraz "wylot" na biegunie S.)
#B3.
Praktyczne wykorzystanie opisanego tutaj mechanizmu powstawania huraganów i tornad:
Aczkolwiek teoria zaprezentowana w niniejszej
części tej strony może zdawać się być wysoce
akademicka i teoretyczna, faktycznie wskazuje
ona kierunek w jakim dają się osiągnąć jej liczne
zastosowania praktyczne. Dla przykładu, pozwala ona
na bardziej efektywne przewidywanie pogody. Umożliwia
nam przygotowanie precyzyjniejszych modeli zmian klimatu
i pogody na Ziemi. Wskazuje też sposób na sterowanie
pogodą i kontrolowanie najróżniejszych zjawisk
atmosferycznych (np. tornad, czy huraganów) na Ziemi.
Ponadto dostarcza ona przesłanek jak opracować systemy
wczesnego ostrzegania np. przeciwko tornadami i huraganemi.
Część #C:
Zasady technicznego indukowania huraganów, cyklonów czy tajfunów przez wehikuły UFO:
#C1.
UFO istnieją obiektywnie
i są międzygwiezdnymi statkami kosmicznymi tyle że nieustannie ukrywającymi się przed ludźmi:
Interesującą konsekwencją opisanego poprzednio
na tej stronie wyjaśnienia obszarów niżowych
i wyżowych jako ogromnych wirów przeciw-materii
uformowanych w pętle i przebijających
na wskroś naszą planetę, jest że wskazuje
ono prosty sposób na kontrolowanie pogody i klimatu.
Wszakże, aby zgodnie z opisanym tutaj
mechanizmem indukować lub przemieszczać
huragany, wystarczy złapać taki wir przeciw-materii
i albo go zawęzić - zwiększając w ten sposób
szybkość jego wirowania, albo też przeholować -
sprowadzając taki huragan na obszar gdzie
powinien on dokonać zniszczenia.
Taką zdolność do zawężania lub do holowania
wirów przeciw materii posiadają wehikuły
UFO. Wehikuły UFO działają bowiem identycznie
do ziemskiego statku kosmicznego zwanego
magnokraftem,
o którym doskonale już wiemy że będzie on w stanie
sterować pogodą w opisywany tutaj sposób. Jak
dokładnie wehikuły UFO i
magnokrafty
indukują oraz holują huragany, opisane to zostało
dokładniej na odrębnej stronie internetowej
hurricane_pl.htm - o technicznym formowaniu huraganów
(a częściowo także na stronie
tornado_pl.htm - o tornadach formowanych technicznie przez UFO).
Na niniejszej stronie przytoczymy jedynie
rysunek który ilustruje obrazowo jak to jest
dokonywane. Oto ten rysunek:
Rys. #C3: Jeden z wielu możliwych przebiegów linii sił pola
magnetycznego wokół magnokraftów (oraz UFO). Owe linie
sił faktycznie dostarczają narzędzia z użyciem którego daje
się wyegzekwować efektywne sterowanie pogodą i klimatem.
To właśnie dlatego taki magnokraft (lub UFO) może z łatwością,
np. formować lub rozpraszać huragany i tornada, sprowadzać
słońce lub deszcz, itd., itp.
Nie trudno odnotować, że w konfiguracji pokazanej powyżej owe
linie sił formują rodzaj kolosalnego jakby "magnetycznego wyłapywacza"
czy "lejka" zdolnego przechwycić wir przeciw-materii i poddać
go dowolnym zabiegom sterującym (np. przepuścić go przez
prześwit pędnika głównego tego statku). W podrozdziale F5.3
z tomu 3 monografii
[1/4]
wykazane zostało, że fizyczne rozmiary takiego "magnetycznego
wyłapywacza" dla każdego magnokraftu (czy UFO) zawsze przekraczają
co najmniej 1000 kilometrów. Z łatwością więc wyłapuje on sobą
nawet największe wiry przeciw-materii jakie oddziaływują na
pogodę na Ziemi. Zauważ, że zarys wehikułu
który formuje to pole magnetyczne pokazano linią kropkową.
Wehikuł ten zilustrowano jak unosi się on w "pozycji stojącej".
Odnotuj że dokładna zasada lotu takich wehikułów magnetycznych,
oraz ich podstawowe zespoły składowe, opisane są na stronach
internetowych o
magnokrafcie
dostępnych za pośrednictwem "Menu 2" i "Menu 4".
Powyższy rysunek wyraźnie to zilustrował, że poprzez odpowiednie
wysterowanie wydatków ze swoich pędników, każdy magnokraft (i UFO)
jest w stanie uformować wokół siebie rodzaj "magnetycznego wyłapywacza".
Z kolei taki magnetyczny wyłapywacz jest w stanie przechwycić
padający na niego wir przeciw-materii, oraz zmusić ten wir aby
poddał się wszelkim zabiegom sterującym jakim wehikuł ten go
podda. Przykładowo, jeśli zabiegi te polegają na zawężaniu tego
wiru - zmusić go aby przecisnął się przez pędnik główny tego
magnokraftu (z kolei jego przeciskanie się przez pędnik główny
zawęzi go do średnicy tego pędnika, wymuszając w ten sposób
ogromnie szybkie wirowanie tego wiru i formując z niego tornado).
Oczywiście, poprzez odpowiednie przesterowanie wydatku swoich
pędników każdy magnokraft jest także w stanie uformować rodzaj
magnetycznego "parasola" z linii sił swojego pola magnetycznego.
Z kolei taki parasol wstawiony do wnętrza wiru przeciw-materii
spowoduje rozproszenie i poszerzenie tego wiru.
Powyższy rysunek oryginalnie pochodzi z monografii
[1/4],
w której omawiany jest jako rysunek F32. Odnotuj, że egzemplarze
monografii [1/4], razem z kompletem jej rysunków, upowszechniane
są nieodpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej,
a także za pośrednictwem wszystkich innych stron wylistowanych w
"Menu 4".
* * *
Zauważ, że można zobaczyć powiększenie
każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu
wystarczy zwyczajnie kliknąć na tą fotografię. Ponadto
większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając
w to populany "Internet Explorer", pozwala na
załadowanie każdej ilustracji
do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli
przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć,
a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego
przez siebie software graficznego.
#C4.
Jak bronić się przed huraganami (cyklonami i tajfunami) formowanymi technicznie przez UFO:
Aczkolwiek nasza cywilizacja nie wypracowała
dla siebie jeszcze metody spowodowania
zaniku nadchodzącego huraganu (cyklonu
lub tajfunu), ciagle nie jest całkowicie bezbronna
wobec owych skrytych ataków UFOnautów.
Jedną z najlepszych metod obrony przed
owymi atakami, jest użycie
karmy.
Zgodnie bowiem z tym co wyjaśnione zostało na stronach
"plague_pl.htm - o plagach sprowadzanych na ludzkość przez UFOnautów" oraz
"day26_pl.htm - o tsunami z 26-go dnia",
zbiorowym wysiłkiem ludzie są w stanie spowodować,
że karma za cierpienia wywołane danym huraganem
(cyklonem czy tajfunem) obciąży właśnie UFOnautów.
Ludzie mogą też spowodować, że karma ta wyzwolona
zostanie niemal natychmiast. Dlatego już obecnie nam
dostępną metodą obrony przed skrytymi atakami
UFOnautów na ludzkość za pośrednictwem huraganów
(cyklonów i tajfunów), jest szerekie upowszechnianie
prawdy i informacji na temat tych nieszczęść oraz na
temat udziału UFOnautów w ich technicznym formowaniu.
To zaś oznacza, że aby bronić ludzkość przed
huraganami (i tajfunami) indukowanymi technicznie
przez UFOnautów, należy powiadamiać tak dużo ludzi
jak tylko się da, że to właśnie UFOnauci są odpowiedzialni
za spowodowanie owych niszczycielskich zdarzeń.
Aby zaś móc przekowywać ludzi o tym fakcie - zamiast ich
jedynie informować, należy im wyjaśniać jaki jest mechanizm technicznego
formowania huraganów (a także
tornad)
przez UFO, oraz wskazywać im materiał dowodowy dokumentujący
że faktycznie poszczególne huragany zaindukowane zostały przez
UFO - czyli powtarzać w skrócie to co wyjaśnia niniejsza strona
internetowa. Z kolei upowszechnienie się wśród ludzi rzetelnej wiedzy,
że owe niszczycielskie zjawiska formowane są technicznie przez
UFOnautów, spowoduje iż UFOnauci zaczną otrzymywać coraz
większy udział karmy przenoszącej na nich cierpienia spowodowane
przez te zjawiska. To zaś stopniowo ochłodzi ich entuzjazm do
formowania tych niszczycielskich zjawisk na Ziemi.
Oczywiście, niezależnie
od powyżej objaśnionej obrony zbiorowej, przed huraganami można
i należy również bronić się indywidualnie. Taką obronę indywidualną
należy realizować zgodnie z powiedzeniem (notabene przekazanym
ludziom przez samych UFOnautów za pośrednictwem starożytnych
Rzymian), że aby mieć pokój trzeba przygotowywać się do wojny.
Wyjaśniając to innymi słowami, koniecznym jest indywidualne przygotowanie
się na ewentualnośc nadejścia huraganu. Z kolei zasady takiego
indywidualnego przygotowania się do nadejścia huraganu wcale
nie różnią się zbytnio od zasad wyjaśnionych na stronie
plaga
dla przygotowywania się do nadejścia plagi.
(Urządzenie techniczne które pozwala nam na wczesne wykrywanie
nadchodzących
huraganów oraz
tornad
opisane zostało na stronie
hurricane_pl.htm - o sterowaniu wiatrem, huraganami, pogodą, klimatem, itp..)
Część #D:
Huragan Katrina (USA) z dnia 29 sierpnia 2005 roku:
#D1.
Huragan Katrina z dnia 29 sierpnia 2005 roku - przykład jak UFOnauci potrafią zindukować huragan równie morderczy jak tsunami:
Nasze nawyki myślowe prowadzą
nas wprost do zguby. Wszakże nawykliśmy do myślenia, że jeśli ludzcy mordercy
zabijają w sposób widoczny z daleka właśnie jako morderstwo, to gdyby mordowali
nas UFOnauci, wówczas ich morderstwa także musiałyby wyglądać jak ludzkie
morderstwa. Zapominamy przy tym, że UFOnauci mają całą tą ogromnie
zaawansowaną technikę i medycynę do swojej dyspozycji. Jeśli więc jej użyją
do mordowania ludzi, ich morderstwa nie są dla nas wogóle wykrywalne.
Nam wydaje się że dana ofiara umiera np. na raka, albo np. na atak serca,
albo z powodu np. nieszczęśliwego wypadku, albo np. ponieważ jej dom został
uderzony przez tornado. Aby zrozumieć w jak trudny do rozpoznania i wykrycia
sposób UFOnauci nas mordują, rozważmy przypadek masowego morderstwa
popelnionego na ludzkości przez UFOnautów, który przyjął postać huraganu
pieszczotliwie nazywanego "Katrina" (prawdopodobnie tak pieszczotliwie nazwał
go któryś z owych "podmieńców" opisanych dokładniej w punkcie #12 strony internetowej
predators_pl.htm - o kosmicznych najeźdźcach ludzkości i ich ludobójczych atakach
z raportem o przebiegu huraganu "Katrina").
Huragan ten w dniu 29 sierpnia 2005 roku całkowicie zdewastował Nowy Orlean
w USA. Kosztował on około 1100 ofiar ludzkich. Jego wiatry osiągały szybkość do
około 240 km/godz.
#D2.
Materiał dowodowy który potwierdza że cyklon "Katrina" został zaindukowany technicznie przez wehikuły UFO:
Jeśli przeanalizować huragan "Katrina",
to wykazywał on wszelkie cechy huraganu
zaidukowanego technologicznie przez UFOnautów.
Przypomnijmy sobie tutaj najważniejsze z tych cech:
(i) Huragan ten
podążał nietypowym torem po jakim żaden inny huragan nie podążał od czasu
huraganu Camille z 1969 roku. (Owa Camille zapewne także zaindukowana
była technicznie przez UFOnautów.) Huragany, podobnie jak wszelkie inne wiry
niżowe, posiadają swoje trajektorie przemieszczania się po Ziemi uzależnione od
budowy wewnetrznej jądra naszej planety. To właśnie owa budowa jądra Ziemi
decyduje o trajektorii wiru przeciw-materii który wywołuje owe wiry powietrzne.
Dlatego w normalnych przypadkach, pogodowe wiry niżowe, a także powodowane
nimi huragany, przemieszczają się wzdłuż powierzchni Ziemi po określonych i
zawsze niemal tych samych trajektoriach. Jednak owe wiry niżowe daje się uchwycić
i przemieścić w inne miejsca za pomocą dużej wielkości wehikułów UFO. UFOnauci
wykorzystują tą możliwość aby naprowadzać huragany właśnie na te obszary Ziemi,
które zamierzają zniszczyć. Więcej informacji na temat mechanizmu wirów niżowych,
oraz sposobów ich kontrolowania za pośrednictwem dużych wehikułów UFO,
wyjaśnione zostało na stronach internetowych o
tornadach,
wyszczególnionych w "Menu 4".
(ii) Towarzyszyły mu
niezwykłe anomalie pogodowe, które nawet dla ludzi nieobznajomionych z technologią
UFOnautów nadawały mu wygląd huraganu wywołanego technicznie. Przykładowo,
w dniu 11 września 2005 roku, na stronie internetowej
wiadomosci.onet.pl/1161610,69,item.html?MASK=14177212,
dostępne było polskojęzyczne tłumaczenie artykułu o tytule "Japońska mafia
odpowiedzialna za Katrinę?". (Oryginalna treść tego artykułu w języku
angielskim dostępna była wówczas pod adresem:
http://www.flashnews.com/news/wfn1050908J5463.html.)
W artykule tym zreferowano opinię amerykańskiego meteorologa, niejakiego
Scott'a Stevens z Idaho. Ów meteorolog również twierdził, że po obejrzeniu
satelitarnych zdjęć huraganu Katrina jest pewien, iż został on wywołany sztucznie.
Jedyna więc różnica pomiędzy jego twierdzeniami, a moimi ustaleniami, polega
na tym że on posądza japońską mafię o spowodowanie tego huraganu. (Nawet
zresztą gdyby wiedział na pewno że to UFO go wywołało, ciągle dla własnego
bezpieczeństwa zapewne i wówczas wskazywałby na mafię. Wszakże użycie
słowa UFO miałoby dla niego takie następstwo, że jego pracodawcy natychmiast
wywalili by go z pracy - podobnie jak moi pracodawcy
usuwali mnie z pracy
już kilka razy
w odpowiedzi na moje zbyt dla nich otwarte demaskowanie okupacji Ziemi
przez UFO.) Oto kilka cytowań z w/w opracowania, które zwracają naszą
uwagę na niezwykłości owego huraganu świadczące o jego technologicznym
pochodzeniu. Cytuję:
"... Chmury wytworzone przy użyciu generatorów są zupełnie inne, niż
normalne chmury i potrafią pojawiać się zupełnie znienacka. ... huragan
Katrina miał wiele punktów rotacyjnych, które są dosyć nietypowe dla
huraganów. ..." Odnotuj że ostanie zdanie ujawnia, iż aby wywołać
ten huragan UFOnauci użyli aż kilku dużych wehikułów UFO połączonych
razem w latający kluster i indukujących ten huragan wspólnymi siłami.
Stąd się wzięła owa spora liczba odrębnych punktów rotacyjnych odnotowanych
przez amerykańskiego meteorologa. Odnotuj również, że odmienność wyglądu
chmur uformowanych technologicznie, od chmur naturalnych, ilustratywnie
zobrazowana została na stronie internetowej o
chmurach-UFO
dostępnej poprzez "Menu 4" i "Menu 2".
(iii) Nie posiadał
on swojego anty-huraganu. Jak to wyjaśniono w nastepnym punkcie #F1 poniżej,
kiedy huragan (lub tajfun) zostaje zaindukowany technicznie przez UFO, tak jak
opisywana tu Katrina, wówczas nie posiada on swojego przeciwstawnie do niego
wirującego anty-huraganu na południowym Pacyfiku. Brak owego anty-huraganu
po przeciwstawnej stronie Ziemi jest więc potwierdzeniem, że Katrina wcale nie
powstała naturalnie, a zaindukowana została technicznie przez UFOnautów.
(iv) Inteligentnie
zmieniał on swoją trajektorię. Zachowywał się więc tak, aby dokonać możliwie
największego zniszczenia poprzez zablokowanie ujścia rzeki Mississippi.
(v) Inteligentnie
zmienial on swoją intensywność i ciśnienie. Przykładowo, na krótko przed
zaatakowaniem wybrzeża, w celu uspokojenia ludzi i zmiejszania liczby ewakuowanych,
na krótko zmniejszył on swoją intensywność. Tuż przed atakiem ją jednak zwiększył.
To zaś dokumentuje, że był on inteligentnie kontrolowany.
(vi) Towarzyszyły
mu liczne tornada. Z kolei mechanika i cechy tych tornad jednoznacznie ujawniają,
że zostały one uformowane technicznie przez UFO. Mechnika formowania tornad przez
UFO wyjaśniona została dokładnie na totaliztycznych stronach internetowych
tornado_pl.htm - o technicznym formowaniu tornad przez wehikuły UFO.
Na stronach owych wskazano również materiał dowodowy jaki dokumentuje faktyczne
pochodzenie tornad i huraganów od UFO.
(vii) W trochę ponad
trzy tygodnie później, tj. w dniu 24 września 2005 roku, UFOnauci puścili torem Katriny
jeszcze jeden zaindukowany technicznie huragan nazywany "Rita". Tym razem miał
on za zadanie usunięcie podejrzeń że Katrina spowodowana została przez UFO.
UFOnauci zawsze przykładają
ogromnie dużo uwagi do odwracania od siebie podejrzeń ludzi że to oni spowodowali
dany kataklizm. Często stosowaną przez nich metodą odsuwania od siebie
owych podejrzeń, jest powtórne powodowanie tego samego kataklizmu, ale za
drugim razem już w taki sposób aby wyglądało ono na "nieudane". Przykładowo,
w dwa tygodnie po "udanym" zbombardowaniu Londynu w dniu 7 lipca 2005 roku,
UFOnauci powtórzyli bombardowanie w dniu 21 lipca 2005, tym razem jednak
upewniając się że wyglądało ono na "nieudane". Dokładnie ten sam trick UFOnauci
powtórzyli z huraganami Katrina i Rita. O tym zaś, że Rita również została wywołana
technicznie przez UFOnautów w celu udowodnienia że Katrina była "naturalnym"
kataklizmem, świadczą liczne cechy Rity, np. że (1) poruszała się ona po niemal
tej samej nietypowej trajektorii co Katrina, (2) również nie posiadała ona swojego
"bliźniaczego" anty-huraganu na południowym Pacyfiku, (3) aby sztucznie upozorować,
że Rita jakoby posiada swój anty-huragan, równocześnie z nią UFOnauci zaindukowali
technicznie tajfun "Damrey" który uderzył południowe Chiny i Wietnam - jednak
ów tajfun z całą pewnością nie mógł być anty-huraganem dla Rity bo podobie
jak Rita wirował on w kierunku przeciwstawnym do ruchu wskazówek zegara,
(4) również towarzyszyły jej liczne tornada, (5) również cechowały ją nietypowe
(bo inteligentne i techniczne) zachowania oraz atrybuty, (6) działanie Rity było
zgodne z generalną strategią i metodami postępowania UFOnautów, itd., itp.
(viii) Huragan Katrina
został zesynchronizowany przez UFOnautów z całym szeregiem innych niszczycielskich
działań, które UFOnauci typowo "organizuja" podczas swoich atakow na ludzkość.
Przykładem takich innych niszczycielskich działań organizowanych przez UFOnautów
było rabowanie sklepów w Nowym Orleanie, chaos, dezorganizacja i powolność władz,
czterodniowy brak pomocy z zewnątrz (jakby celowo przez opóźnianej przez agentów
UFOnautów dla zwielokrotnienia niszczycielskich następstw huraganu), strzelaniny,
gwałty i bezprawie, bandyccy snajperzy na dachach domów mordujący niewinnych
przechodniów, zastraszająca wszystkich działalność znarkotyzowanych gangów,
błędy inżynierskie które pozwoliły aby woda przerwała wały i zalała Nowy Orlean,
itd., itp. W sumie, owa mistrzowsko przeprowadzona przez UFOnautów akcja pogłębiania
kryzysu spowodowanego przez huragan, sprawiła że ten technicznie prosty atak UFOnautów
przekształcony został w jeden z największych kryzysów Ameryki. Po-huraganowe skryte
działania sabotażone UFOnautów wyrządziły też Amerykanom nie naprawialną ilość
zniszczeń moralnych i szkód propagandowych.
(ix) Huragan ten dodawał
się do całej gamy najróżniejszych ataków UFO na USA. Ataki takie UFOnauci ostatnio
bez przerwy urzeczywistniają na ten wiodący kraj naszej cywilizacji. Wszakże wiedzą, że
oczy całego świata skierowane są na Amerykę. Co tylko złego przytrafia się Amerykanom,
faktycznie boli to i krzywdzi każdego mieszkańca naszej planety. UFOnauci wiedzą więc, że
jeśli zdołają zniszczyć USA, wówczas zdołają także zniszczyć całą naszą dzisiejszą cywilizację.
Huragan Katrina nie był jedynym huraganem
jakie UFOnauci naprowadzili na cel który chcieli oni zniszczyć. Ja osobiście obserwuję z uwagą
zniszczenia zadawane ostatnio ludzkości przez pogodę. Ze zniszczeń tych dosyć wyraźnie
wynika, że huragany i niszczycielskie wiatry są tylko kolejnym morderczym narzędziem w
całym arsenale niszczycielskich broni jakie UFOnauci niedawno wytoczyli przeciwko naszej
cywilizacji. (Pełniejszy wykaz wszystkich tych broni przytoczony został w punkcie #4 odrębnej
strony internetowej o nazwie
"ludobójcy".)
Najbardziej przekonywujący przykład, jak UFOnauci na każde swoje życzenie są
w stanie spowodować huragan, ja osobiście przeżyłem w dniu 28 listopada 1998 - kiedy to
wybrałem się na wyprawę poszukującą nowozelandzkiego "śpiącego olbrzyma".
("Śpiący olbrzym" to gigantyczna kamienna rzeźba ludzkiego olbrzyma, która zgodnie z
legendami nowozelandzkich Maorysów, ma się znajdować doskonale ukryta, oraz do dzisiaj
nie odnaleziona przez Europejczyków, w przepastnych gąszczach nowozelandzkiej puszczy
rodzimej. Olbrzym ten opisany jest w podrozdziale V3 z tomu 16 monografii [1/4].) Wyprawę
tą, oraz celowo zaindukowany przez UFOnautów huragan który spowodował jej przerwanie,
opisałem dokładniej w podrozdziale VB4.4.1 z tomu 17 monografii [1/4].
Na odrębnej stronie internetowej
"26ty dzień"
wyjaśniony jest początkowy zamiar UFOnautów aby w 2005 roku zaindukować mordercze
tsunami na Oceanie Atlantyckim. Tsunami to miało zniszczyć wybrzeża Europy i Ameryki.
Wygląda jednak na to, że z jakichś powodów UFOnauci zdecydowali się zastąpić owo tsunami
zniszczeniami wywołanymi w inny sposób. Zamiast niego spowodowali więc równie niszczycielski
huragan Katrina. Huragan ten wywołał w Nowym Orleanie i jego okolicach zniszczenia o niemal
takiej samej intensywności, jak te spowodowane w Indonezji i Tailandii przez tsunami z dnia 26
grudnia 2004 roku.
Po sukcesie morderczego huraganu "Katrina"
UFOnauci tak się rozsmakowali w użyciu huraganów dla wymordowywania ludzi, że jedynie
w miesiącu październiku 2005 roku pojawiło się ich aż 5 w różnych częściach świata.
Część #E:
Cyklon "Nargis" (Burma) z soboty i niedzieli, 3 i 4 maja 2008 roku:
#E1.
Morderczy cyklon "Nargis" który zdewastował Burmę (Mayanmar):
Motto:
"Jeśli każdy szczegół cyklonu potwierdza jego skryte zaindukowanie przez UFO, cały cyklon musiał być zaindukowany przez UFO."
My w swojej naiwności wierzymy, że wszelkie
cyklony, huragany, czy tajfuny na Ziemi
są powodowane naturalnie. Tymczasem
wszystkie fakty potwierdzają że np.
morderczy cyklon "Nargis" uformowany
został technicznie przez wehikuły UFO.
W materiale dowodowym jaki poniżej opiszę,
wskażę fakty które konlusywnie potwierdzają
że cyklon "Nargis" powstał w wyniku technicznych
intryg UFOnautów. Z kolei opisy z poprzednich
części tej strony, wyjaśniają dokładniej
jaki jest mechanizm formowania cyklonów
(huraganów) oraz w jaki sposób wehikuły
UFO wykorzystują ten mechanizm do dewastowania
ludzkości morderczymi cyklonami takimi jak "Nargis".
Cyklon zwany "Nargis" dewastował kraj Burma
w weekend (tj. w sobotę i niedzielę) dnia 3
i 4 maja 2008 roku. Zadziałał on wybiorczo
wyłącznie na ów wąski, długi i zakrzywiony
jak kiełbasa kraj i NIE dokonał żadnych
zniszczeń w krajach sąsiednich. Wiatry
tego cyklonu osiągały szybkości około
190 km/godź. Burma jest krajem o około
53 milionach mieszkańców, rządzonym
przez dyktatorski reżym wojskowy. Jest
ona położona w południowo-wschodniej
Azji, niedaleko od Indii i Indonezji, sąsiadując
m.in. z Tailandią. Cyklon "Nargis" który
zdewastował Burmę wykazywał aż kilka
niezwykłych cech, które dokładniej
omówione będą poniżej. Przykładowo,
jedną z jego niezwykłości było, że w
wyniku swojej podwójnej konfiguracji
wirującej współbieżnie spiętrzył on wodę
morską do wysokości około 3.5 metrów,
następnie zaś taką ścianą spiętrzonej wody
morskiej uderzył on w gęsto zaludnione
miejscowości nadmorskie Burmy - nazywającej
siebie samą "Mayanmar". (Cyklon "Nargis"
przez krótki okres czasu składał się bowiem
jakby z dwóch współbieżnie wirujących cyklonów
które razem tworzyły rodzaj "wiatrowej pompy
na wodę" - oba te cyklony pokazuje zdjęcie
"Rys. #E1" poniżej.) Uderzenia tą ścianą wody dokonał
on wczesnym rankiem w sobotę dnia 3 maja 2008
roku - tj. kiedy większość jego ofiar ciągle jeszcze
spała zupełnie nieświadoma nadchodzącej
katastrofy. Z kolei owa 3.5 metrowa ściana wody,
którą cyklon ten uderzył w brzeg lądu, pędziła
aż do głębokości około 40 km od wybrzeża,
przekraczając wysokość większości miejscowych
budynków. Z tych powodów cyklon ten spowodował
ogromne straty ludzkie i nietypowo duże zniszczenia.
Dla przykładu, w pierwszych informacjach na
jego temat, publikowanych w Nowej Zelandii
m.in. w artykule "Fields of corpses" (tj. "Pola
trupów") ze stron A1 i B1 nowozelandzkiej gazety
The Dominion Post,
wydanie ze środy (Wednesday), May 7, 2008,
a także w artykule "15,000 dead, 30,000 missing"
(tj. 15 000 nieżywych, 30 000 zaginionych") ze
strony B1 gazety
The New Zealand Herald,
wydanie ze środy (Wednesday), May 7, 2008,
liczba ofiar początkowo była określana jako 15
plus 30 tysięcy. Jednak już następnego dnia,
w artykule "Up to 63,000 feared dead as waters
recede" (tj. "Do 63 000 ludzi mogło okazać się
martwymi kiedy wody się wycofają"),
ze strony A1 nowozelandzkiej gazety
The Dominion Post,
wydanie z czwartku (Thursday), May 8, 2008,
liczba ofiar owego cyklony była już oceniana
na około 63 tysiące. W piątek, dnia 9 maja 2008
dzienniki telewizyjne podawały już że liczba ofiar
przewyższa 100 tysięcy. Potem nawet i ta liczba
ofiar została zwiększona. Ile jednak naprawdę
zginęło tam ludzi tego nigdy zapewne się nie
dowiemy. Wszakże wojskowy reżym Burmy
jest zbyt chaotyczny aby to wyliczyć. Odmawia
też wpuszczenia na swoje terytorium lepiej od
siebie zorganizowanych obcokrajowców.
Najbardziej zniszczonym przez cyklon obszarem
Burmy były nisko-położone obszary nadmorskie
formujące deltę rzeki Irrawaddy.
#E2.
Materiał dowodowy że cyklon "Nargis" który zdewastował Burmę był zaindukowany technicznie przez UFO:
Motto:
"Niewygodna prawda wcale nie przestaje być prawdą tylko dlatego że ktoś NIE chce jej zaakceptować."
Z opisów cyklonu "Nargis" które dotarły do
gazet i telewizji, wyłania się cały szereg
faktów jakie bezpośrednio dokumentują
że ów morderczy cyklon faktycznie został
zaindukowany technicznie przez wehikuły
UFO. Poniżej wskazane zostały najważniejsze
z tych faktów. Oczywiście, większość ludzi
zapewne NIE będzie w stanie zaakceptować
gorzkiej prawdy że wehikuły UFO mogą celowo
indukować mordercze cyklony (huragany)
oraz tak sterować ich przebiegiem aby dokonać
możliwie największych zniszczeń. Podobnie
zresztą u większości ludzkich specjalistów
nie może się pomieścić w głowie że UFO
przelatują tysiące lat świetlnych tylko po to
aby ukrywać się przed ludźmi i nocami
cichcem dokonywać uprowadzeń Ziemian.
Jednak prawda której ktoś NIE chce
zaakceptować wcale nie przestaje być prawdą.
Przeglądnijmy więc teraz najważniejsze
fakty potwierdzające pochodzenie od UFO
owego burmijskiego cyklonu "Nargis" z
3 i 4 maja 2008 roku:
1. Cyklon ten manewrował inteligentnie i tak precyzyjnie,
że niszcząco zdewastował tylko jeden kraj (Burmę),
zaś po dotarciu do końca zakrzywionej Burmy
nagle zaniknął. Burma ("Mayanmar")
zniszczona przez cyklon "Nargis" jest długim
krajem, zajmującym głównie dorzecze jednej
rzeki Irrawaddy. Jego terytorium jest na dodatek
jakby nieco "zakrzywione". Początkowo (dla zmylenia)
cyklon ten podążał torem typowym dla lokalnych
cyklonów, a nacelowanym na Bangladesh. Dopiero
w ostatniej chwili skręcił on ostro na wschód
i uderzył w Burmę. Jak potem się okazało,
cyklon przemieszczał się dokładnie wzdłuż tego
długiego i "zakrzywionego" kraju, nawet dokonując
zakrętu aby dokładnie zniszczyć całe jego terytorium.
Po dotarciu zaś do końca kraju cyklon nagle zaniknął.
Takie precyzyjne strowanie trajektorią i momentem
zaniknięcia owego cyklonu nie byłoby możliwe gdyby
nie był on inteligentnie kierowany przez załogi
wehikułu UFO które cyklon ten wywołały i nim
sterowały. Ponadto UFOnauci mieli istotne motywacje
aby swe mordercze działanie ograniczyć tylko
do jednego kraju - wszakże jeden kraj ma
mniejsze szanse aby wykryć że to UFO go
zaatakowały.
2. Zniszczenia spowodowane przez ten cyklon
zostały dodatkowo i celowo spotęgowane przez
działanie miejscowego rządu który postępował tak
jakby ukrywał w swoim gronie agentów UFOnautów.
Jak to dokładniej wyjaśniłem na stronach internetowych
"changelings_pl.htm" - o metodach wprowadzania agentów UFOnautów do ludzkich organizacji oraz
"evil_pl.htm" - o pochodzeniu wszelkiego zła na Ziemi,
z uwagi na bliskie pokrewieństwo i identyczny
wygląd UFOnautów i ludzi, istnieją przesłanki
sugerujące że UFOnauci dysponują metodami
i możliwościami aby utrzymywać swoich agentów
w praktycznie każdym rządzie na Ziemi na którego
kontrolowaniu im zależy. Z kolei owi agenci mają
możność podejmowania takich decyzji i działań
aby dopomagały one każdemu zamierzeniu
które UFOnauci właśnie skrycie realizują na
Ziemi. Skoro więc UFOnauci zdecydowali się
skrycie zniszczyć Burmę, ich agenci którzy
zapewne działali w łonie rządu owego kraju uczynili
wszystko co w ich mocy aby zniszczenie owo
było możliwie jak największe. Faktycznie też
aż cały szereg faktów dokumentuje, że jakieś
mroczne moce
z grona rządu Burmy dokonały sabotażu od
wewnątrz w każdej sprawie która mogłaby ulżyć
cierpienia ludności i rozmiarom zniszczeń.
Najczęsciej powtarzane w prasie z owych dziwnych
sabotaży od wewnątrz obejmowały m.in.: (a)
Fakt że Indie na całe 48 godzin przed owym cyklonem
ostrzegły rząd Burmy że cyklon ten się zbliża.
Jednak rząd Burmy NIE ostrzegł o nim swoich
obywateli. (Radiostacje rządowe w Burmie nadały
tylko jeden krótki komunikat że cyklon ten się zbliża
i to dopiero tuż przed tym kiedy on już uderzał Burmę.)
(b) Stwarzanie przez rząd Burmy wszelkich
możliwych przeszkód aby uniemożliwić przybycie
pomocy na czas. Przykładowo, odmawianie wizy
zagranicznym specjalistom którzy przybyli z pomocą
aby ratować od głodu i chorób ofiary tego cyklonu,
nie wpuszczanie zagranicznych samolotów i statków
z żywnością, wodą i lekarstwami, ospałość i niewielki
zasięg lokalnej pomocy rządowej dla ofiar cyklonu,
itd., itp. (c) Skupianie całej uwagi rządu burmijskiego
i armii na przygotowywaniu i prowadzeniu politycznego
referendum w sprawie konstytucji legalizującej rządy
wojskowe, zamiast na ratowaniu ofiar cyklonu.
3. Cyklonowi owemu towarzyszył dosyć interesujący
"zbieg okoliczności" o wysoce propagandowej wymowie,
który doskonale służy celom obecnej propagandy
UFOnautów. Mianowicie w chwili ataku tego
cyklonu przy wybrzeżu Burmy przez jakiś dziwny
"zbieg okoliczności" aż trzy okręty USA trenowały
właśnie akcje ratownicze na wypadek takich własnie
cyklonów. Stąd zachowanie rządu Burmy który
odmówił wpuszczenia ratowników z owych okrętów
na obszar swojego kraju, dodatkowo powiększa
psychologiczne poczucie beznadziejności i
opuszczenia u wyniszczonego tym cyklonem narodu.
4. Cyklon ten uderzył w weekend, znaczy kiedy
niemal wszystkie ludzkie instytucje są zamknięte,
lub mają tylko szczątkowy personel. Jak to
też wyjaśniono w tomie 11 monografii
[1/4],
aby eskalować następstwa, UFOnauci swoich
zbrodniczych czynów niemal zawsze dokonują
w weekendy lub w święta - tak aby było bardzo
trudno zorganizować jakiekolwiek ostrzeżenie,
zapobiegnięcie, lub ratunek.
5. Cyklon ten generował nietypowy ryk brzmiący
technicznie jak silnik odrzutowca. Dźwięk taki
wcale nie występuje w cyklonach formowanych
naturalnie, za to wystąpił już raz podczas
tsunami "zorganizowanego" przez UFOnautów i opisanego na totaliztycznej stronie "day26_pl.htm".
Znaczy, tylko działanie pola i napędu UFO
mogło tak zmienić parametry tego cyklonu że aż
zaindukowało to ów nietypowy ryk.
Wysoce informatywny okazał się artykuł [1E2]
o tytule "Swamped" (tj. "Zatopieni") który
ukazał się na stronie B1 nowozelandzkiej gazety
The Dominion Post,
wydanie z czwartku (Thursday), May 8, 2008.
Artykuł ten napisany był przez korespondenta
który właśnie był obecny w samej Burmie, a
stąd mógł raportować efekty cyklonu z jej terytorium.
(Większość bowiem innych artykułów bazowana
była na wywiadach telefonicznych dokonywanych
spoza granic Burmy - wszakże militarny rząd
Burmy pomimo owej katastrofy ciągle nie
wpuszczał na swoje terytorium niemal nikogo.)
Artykuł ten ujawnił bowiem kilka dalszych
niezwykłych cech owego cyklonu "Nargis",
które to cechy silnie i bezpośrednio
potwierdzają jego techniczne zaindukowanie
przez wehikuły UFO. Oto najważniejsze z
owych cech:
6. Ciała wielu ofiar cyklonu poparzone (przypalone)
były silnym polem magnetycznym UFO.
Powyższy artykuł [1E2] opisuje, że ciała wielu ofiar
cyklonu "Nargis" wyglądały jakby zostały one poparzone
jakimiś chemikaliami (w oryginale angielskojęzycznym
"... some survivars appeared to have suffered chemical
burns during the strom ..."). Z drugiej zaś strony
jest nam wiadomo z badań UFO, że pole magnetyczne
użyte do napędu wehikułów UFO powoduje w stanie wiru
magnetycznego takie właśnie jakby chemiczne popalenia
ciała. (Podobny rodzaj popaleń magnetycznych jest widoczny
na uszach kota pokazanego na "Fot. #B1" ze strony internetowej
bandits_pl.htm - o bandytach z UFO mordujących nas wbijaniem noży w plecy.)
Ponieważ jednak ofiary tego technicznie zaindukowanego
cyklonu nie miały pojęcia że popaliło ich pole UFO,
ofiary te posądzały że podczas cyklonu przypadkowo
zetknęły się z jakimiś palącymi chemikaliami.
7. Czarne (spalone) ciała nieżywych ofiar cyklonu.
Zgodnie z raportami m.in. w powyższym artykule [1E2],
a także w innym artykule "A journey from horror to sorrow"
ze strony A1 i A3 gazety
The New Zealand Herald,
wydanie z piątku (Friday), May 9, 2008, wiele
nieżywych ofiar cyklonu "Nargis" miało czarne ciała -
jakby spalone na węgiel (w oryginale angielskojęzycznym
"... blackened bodies of people and animals ..."). Podobnie
zaś czarne, jakby spalone na węgiel, ciała zwierząt ja osobiście
spotykałem podczas swoich badań lądowisk UFO w
Nowej Zelandii. Przykładowo, na najniższym z lądowisk
UFO pokazanych na zdjęciu "Rys. #E1" ze strony
"ufo_proof_pl.htm" - o formalnym dowodzie naukowym że "wehikuły UFO istnieją",
ja znalazłem jeża magnetycznie spalonego i wysuszonego
potężnym polem napędowym UFO. Jeż ten był właśnie
czarny jak owe popalone ciała ofiar cyklonu z Burmy.
Był on tak suchy że kiedy ja jeża tego dotknąłem rozsypał
się on w proszek. Oczywiście, w Burmie owe czarne ciała
zapewne się nie rozsypują w proszek, bowiem w przeciwieństwie
do owego jeża są one znacznie większe - stąd ich spalenie
polem magnetycznym UFO zapewne zaszło w mniejszym stopniu.
Także ponad Burmą wehikuły UFO znajdowały się w nieustannym
ruchu - a nie zawisały nieruchomo jak na lądowiskach Nowej
Zelandii. Ponadto w Burmie ciała ofiar wcale NIE są suche,
a dobrze wymoczone w wodzie sprowadzonej przez cyklon.
8. Uformowanie "Nargis" z dwóch współbieżnie
rotująych cyklonów sprzężonych razem w jeden
system "wiatrowej pompy".
Zdjęcia satelitarne cyklonu "Nargis" ujawniły, że
cyklon ten faktycznie został uformowany przez
złożenie razem ze sobą aż dwóch cyklonów. Z
tych dwóch, górny (północny) wirował lewoskrętnie,
zaś dolny (południowy) wirował prawoskrętnie
(tj. zgodnie ze wskazówkami zegara). Gazetowa
reprodukcja tego zdjęcia satelitarnego pokazana
jest poniżej na "Rys. #E1". Taka struktura cyklonu
"Nargis" jest szokująca i bezpośrednio dokumentująca
jego techniczne pochodzenie. Ja zupełnie NIE
rozumiem dlaczego klimatolodzy zatuszowują ją
ignoranckim milczeniem. Wszakże w naturze,
niżowe cyklony prawoskrętne występują wyłącznie
na południowej półkuli Ziemi. (Burma zaś leży na
półkuli północnej Ziemi.) Aby więc dało się
jeden z nich przyłączyć do cyklonu lewoskrętnego
szalejącego na północnej półkuli i potem zaatakować
oboma z nich Burmę, ów cyklon prawoskrętny musiał
być przyholowany technicznie na półkulę północną
przez wehikuł UFO. Jego przycholowanie potwierdza
zresztą fakt uwidoczniony na zdjęciu satelitarnym,
że ów prawoskrętny cyklon przylega do lewoskrętnego
po jego południowej stronie. Oczywiście, jest jasne jak
słońce dlaczego wehikuły UFO stworzyły technicznie
taki podwójny system dwóch współbieżnie rotujących
cyklonów. Chodziło im bowiem o to, aby system taki
działał jak rodzaj "pompy" wirowej na wodę. Z pomocą
owej "pompy" spiętrzona więc została tamta 3.5 metrowa
ściana wody pobliskiego oceanu. Następnie ową
wysoką scianą wody uderzone zotały wybrzeża Burmy,
powodując wdzieranie się fal aż do około 40 km
od wybrzeża.
9. Inteligentne ukrywanie przed ludźmi owej
nienaturalnej, płudniowej składowej podwójnego cyklonu.
W formie podwójnej utrwalonej na zdjęciu z
"Rys. #E1" poniżej, cyklon "Nargis" istniał tylko
przez krótki okres czasu, kiedy "pompował" on
3.5 metrową ścianę wody na nizinne obszary
delty rzeki Irrawaddy. Najwyraźniej więc UFOnauci
zdawali sobie sprawę że takie nienaturalne uformowanie
cyklonu na kształt podwójnej "pompy wirowej"
może wzbudzić czyjeś podejrzenia. Dlatego
pompę ową uformowali nocą, kiedy satelity nie
były w stanie sfotografować co się tam działo. Wczesnym
zaś rankiem w sobotę 3 maja 2008 zalali tylko ścianą
wody morskiej (spiętrznej właśnie tą pompą) nizinne
tereny nabrzeżne z delty rzeki Irrawaddy. Natychmiast
też po tym jak owa ściana wody dokonała swoich
zniszczeń i potopiła dziesiątki tysięcy ludzi,
UFOnauci spuścili ze swojej uwięzi ową dolną
(południową) nienaturalną składową obu sprzężonych
cyklonów, która natychmiast zniknęła. Dalsze
zniszczenia dokonywali już tylko jedną składową -
tak że większość czasu cyklon ten wyglądał już
jakby był "naturalny". Należy tutaj z naciskiem podkreślić
że takie inteligentne, ukryte, oraz tylko chwilowe zwiększenie
zniszczeniowych zdolności "Nargis" poprzez krótkotrwałe
złożenie go z dwóch współbieżnie wirujących huraganów,
praktycznie oznacza że od samego początku cyklon
ten został zaprojektowany jako narzędzie celowego
choć skrytego zniszczenia Burmy.
Rys. #E1: Satelitarne zdjęcie cyklonu
Nargis, który zdewastował Burma w
weekend (sobotę i niedzielę) dnia 3 i 4
maja 2008 roku. Warto odnotować, że
na krótki okres czasu kiedy zatapiał on
nizinne tereny delty rzeki Irrawaddy,
sekretnie (nocą) huragan ten
przetransformowany został inteligentnie
przez złożenie go z aż dwóch współbieżnie rotujących
huraganów, tj. górnego lewoskrętnego,
oraz dolnego prawoskrętnego, sprzężonych
ze sobą razem. Owe sprzężone razem
dwa huragany formowały rodzaj "tunelowego
wiatrowego" (czy "pompy wirowej") który
zalewał południowo-zachodnią Burmę
3.5 metrową ścianą wody morskiej aż
do głębokości około 40 km w głąb lądu.
Natychmiast jednak po potopieniu tą
ścianą wody kilkudziesięciu tysięcy ludzi,
dolna (południowa) nienaturalna składowa
tego cyklonu została przez UFOnautów
spuszczona z uwięzi i zniknęła. Stąd
powyższą definitywnie "techniczną" formę
cyklon ten posiadał tylko przez krótki
okres czasu - tak aby nikt z ludzi się
nie zorientował "co naprawdę jest grane".
(Kliknij na powyższe zdjęcie aby zobaczyć
je w powiększeniu.)
Niestety, powyższe zdjęcie nie należy do
najwyraźniejszych, bowiem zreprodukowane
ono zostało z jego gazetowych publikacji.
(Czytelnik zapewne widział którąś z tych
publikacji, bowiem po owym cyklonie
powyższe zdjęcie publikowały praktycznie
wszystkie gazety i wszystkie wiadomości
telewizyjne.) Niemniej na przekór małej
wyrazistości, ciągle na zdjęciu tym daje
się zobaczyć prawoskrętne pasma dolnego
cyklonu, a także aż dwa niewielkie "oka" obu sprzężonych
cyklonów. (Owe "oka", to obszary ciszy i braku chmur
leżące zawsze w samym centrum cyklonu, huraganu,
czy tajfunu. W przypadku cyklonów indukowanych
technicznie przez wehikuły UFO, to właśnie
w takim "oku" znajduje się wehikuł UFO
który napędza dany cyklon i nim steruje.)
Na zdjęciu tym wyraźnie też widać, że
górny z obu współbieżnie sprzężonych
razem cyklonów wiruje lewoskrętnie - jest
więc typowy dla północnej półkuli Ziemi na
jakiej leży Burma. Jednak dolny z obu owych
współbieżnie sprzężonych cyklonów niżowych
wiruje prawoskrętnie, co w naturze wcale NIE
występuje w niżach na północnej półkuli Ziemi.
To zaś oznacza że ów dolny "prawoskrętny" cyklon
niżowy został przyholowany do Burmy cichcem w nocy
aż z południowej półkuli ziemi. Aby owego przyholowania
dokonać, użyty musiał być w tym celu wehikuł
UFO. (Każdy wehikuł UFO napędzający i sterujący
opisywany tutaj cyklon działał w tzw. "trybie migotania
telekinetycznego" wyjaśnionym na stronie
"dipolar_gravity_pl.htm" - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji,
a stąd jego istnienie pozostawało nieodnotowalne
dla ludzi.)
Część #F:
Czego nas uczą dotychczasowe doświadczenia z huraganami indukowanymi przez UFO:
#F1.
Jak rozpoznawać huragany (cyklony i tajfuny) formowane technicznie przez UFO:
Na stronie internetowej
evil_pl.htm - o pochodzeniu wszelkiego zła na Ziemi
wyjaśnione zostało w obrazowy sposób, że nasze obecna
cywilizacja techniczna na Ziemi jest skrycie niszczona
przez UFOnautów. Jednym zaś z powszechniej używanych
narzędzi za pomocą którego owi UFOnauci skrycie
wyniszczają ludzkość, są właśnie huragany (cyklony i tajfuny).
(Jednak w USA wyniszczania tego najczęściej
dokonują oni technicznie indukowanymi przez UFO
tornadami.)
Dlatego w żywotnym interesie ludzi leży nauczenie się
jak rozpoznawać huragany (cyklony i tajfuny), a także
tornada, które indukowane są technicznie przez UFOnautów,
od huraganów (cyklonów i tajfunów) oraz tornad powstałych
w sposób naturalny. Jak też się okazuje, mechanizm
formowania owych zjawisk, opisany w punkcie #B1 powyżej,
dostarcza nam całego szeregu cech identyfikujących
które umożliwiają szybkie odróżnianie pomiędzy ich
naturalnym i technicznym sposobem formowania.
Wymieńmy więc obecne najważniejsze z owych cech.
Oto one:
(i)
Każdy naturalny huragan (cyklon czy tajfun) posiada
swój anty-huragan (anty-cyklon czy anty-tajfun)
pojawiający się po przeciwnej stronie globu.
W punkcie #B1 powyżej, w podrozdziale H5.4 z tomu
4 monografii [1/5], a także na stronach internetowych
totalizmu opisujących mechanizm indukowania
huraganów oraz
tornad,
wyjaśniłem że huragany i tornada powstają poprzez zawężenie
(zaciskanie) tzw. "niżowego wiru przeciw-materii". Wiry te to ogromne
jakby wirujące węże wykonane z przeciw-materii i przenikające
naszą planetę na wskroś. Jeśli więc któryś z nich naturalnie się
zawęzi (tj. sam zacieśni swoją średnicę wirowania), wówczas
owo zawężenie ujawnia swoją obecność na obu półkulach Ziemi
w miescach gdzie ów wirujący jakby wąż przeciw-materii wyłania
się z Ziemi.
Dlatego naturalne huragany (cyklony i tajfuny) zawsze pojawiają się parami.
Jeśli jeden huragan z takiej pary zaatakuje np. USA, wówczas
jego lustrzana kopia równocześnie z nim pojawia się na południowym
Pacyfiku i szaleje tam po pustym oceanie. Ponieważ jednak
owe lustrzane kopie amerykańskich huraganów szaleją w samym
środku relatywnie pustego oceanu (Pacyfiku), ogromnie rzadko ich
istnienie ilustrowane jest w telewizji lub ujawniane przez publikatory.
Niemniej zawsze one istnieją i zawsze można je zobaczyć na
satelitarnych zdjęciach Ziemi. (Zdjęcia takie są dostępne w internecie
- jako przykład przeglądnij stronę
www.ghcc.msfc.nasa.gov/GOES/.)
Poszukując owych anty-huraganów (anty-cyklonów i anty-tajfunów) należy
jednak pamiętać, że zgodnie z zasadami działania wirów przeciw-materii
te anty-huragany zawsze wirują w kierunku odwrotnym niż oryginalne
huragany (cyklony i tajfuny) dla których stanowią one jakby lustrzane odbicia.
Tymczasem
huragany (cyklony i tajfuny) indukowane technicznie przez UFOnautów
nie formują swoich lustrzanych kopii po przeciwstawnych
stronach Ziemi. Powodem owego braku kopii jest, że w
przypadku technicznego zawężenia wiru niżowego przez
UFO, wir ten rozpręża się niemal natychmiast po tym jak
wyłoni się on z pędnika UFO. Dlatego ów zawężony odcinek
wiru jest zbyt krótki aby po przeniknięciu przez Ziemię i
wyłonieniu się z przeciwnej strony kuli ziemskiej ciągle
był w stanie uformować huragan.
(ii)
Naturalne huragany (cyklony czy tajfuny) mają swoją tradycyjną
trajektorię wzdłuż powierzchni Ziemi po której typowo
podążają. Z kolei huragany (cyklony i tajfuny) indukowane
technicznie przez UFO mogą pojawić się w zupełnie
niespodziewanych miejscach, ponieważ zaprowadzone
są tam przez wehikuły UFO aby dokonać wybiorczego
zniszczenia.
(iii)
Trajektoria huraganu (cyklonu czy tajfunu) zaindukowanego
technicznie przez UFO wykazuje charakterystyczne
zboczenie z kursu zakończone raptownym powrotem
na uprzedni kurs. Każdy wir przeciw-materii który
formuje dany huragan (cyklon czy tajfun) powiązany jest
w przeciw-świecie z licznymi innymi wirami przeciw-materii.
Razem też z owymi innymi wirami przeciw-materii
przemieszcza się on w obrębie naszej planety po
charakterystycznej dla siebie trajetorii. Jeśli więc
UFOnauci technicznie odchylą ów wir z jego
typowego kursu, natychmiast po tym jak zaprzestaną
owego odchylania wir ten samoczynnie powróci do
kontynuowania kursu z którego został odchylony.
Taki właśnie sprężysty powrót na poprzedni kurs
wykazywał huragan Katrina opisany w punkcie #D1
powyżej. Podobnie też zachowywał się huragan
"Rita" również opisany w punkcie #D1 powyżej.
Ponadto, kiedy huragan "Nargis" z punktu #E1
zniknął z Burmy, najwyraźniej on też powrócił do
swojej oryginalnej pozycji (oraz rozprężył się w zwyły niż).
Jednak najlepszej ilustracji dla owego samoczynnego
powrotu huraganu technicznego na uprzednio podążaną
trajektorię dostarczył huragan "Wilma"
który w dniach 20 do 23 października 2005 roku
zdewastował meksykańską Rivierę z Maya Strip
na półwyspie Yucatan - szczególnie zaś meksykańskie
miasto letniskowe Cancun. Zanim stał się on technicznie
zaindukowanym huraganem, był on ogromnym rozmiarowo
wirem niżowym który podróżował sobie typowym torem
owych niżów po Oceanie Altlantyckim z południa
ku północy po trajektorii leżącej na wschód od Zatoki
Meksykańskiej. Jednak wehikuły UFO przechwyciły
ten wir i go zawęziły do rozmiarów huraganu. Jednocześnie
odholowały go na zachód poprzez Kubę aż do półwyspu
Yucatan. Tam go zatrzymały w niemal jednym miejscu
przez okres ponad trzech dób, dewastując nim lokalne
miejscowości letniskowe. Potem go zwolniły z holu
i pozwoliły mu powrócić na swoją oryginalną trajektorię.
Po zwolnieniu przez UFO huragan ten zaczął się
szybko rozprężać tracąc na sile wiatrów. Jednocześnie
z szybkością około 40 km/h podążył on w kierunku
północno-wschodmim przecinając Florydę w dniu 24
października 2005 roku, aż ponownie wrócił na swoją
oryginalną trajektorię po ktorej zwolna podążył ku północy.
Jak każdemu huraganowi indukowanemu technicznie
przez UFO, "Wilmie" również towarzyszyło kilka tornad
i waterspouts zaindukowanych przez UFO w trakcie
jego holowania.
(iv)
Huraganom (cyklonom i tajfunom) indukowanym technicznie przez
UFO towarzyszyły będą tornada i/lub waterspouts.
Powodem pojawiania się owych tornad lub waterspouts
są te same wehikuły UFO które holują i zawężają wir
przeciw-materii formujący dany huragan (cyklon lub tajfun).
Jeśli w swoim locie owe wehikuły UFO przypadkowo
przetną drogę jakiegoś mniejszego wiru przeciw-materii,
wówczas ich nastawione na zawężanie wirów lejkowate
pole magnetyczne przechwytuje również ów mniejszy
wir przeciw-materii formując z niego właśnie
tornado lub waterspout.
(v)
Huragany (cyklony i tajfuny) zaindukowane technicznie przez
UFO demonstrują inteligentne zachowania. Wszakże
są one sterowane przez inteligentnych UFOnautów którzy
zamierzają nimi zniszczyć ściśle określone cele. Stąd np.
najpierw zbaczają one ze swojego normalnego kursu
i zmierzają niemal prosto do celu który zamierzają zniszczyć.
Potem po zniszczeniu owego celu szybko zmniejszają
swoją siłę, poczym powracają aby kontynuować swój
normalny kurs.
(vi)
Po każdym huraganie (lub tajfunie) zaindukowanym przez
UFOnautów pojawia się "kampania wyjaśniająca" która
podkreśla jak bardzo naturalne owo zjawisko było.
Za pomocą owej kampanii, realizowanej przez
UFOnautów-podmieńców,
UFOnauci czynią pewnym że ludzie nie zaczną posądzać,
iż dane nieszczęście spowodowane było właśnie przez UFOnautów.
Znajomość
powyższych cech wystarcza, abyśmy byli w stanie odróżniać
huragany (cyklony i tajfuny) naturalne, od huraganów (cyklonów i tajfunów)
zaindukowanych technicznie przez UFOnautów. Z kolei
umiejetność odróżniania pomiędzy tymi dwoma da nam
możliwość uświadomienia sobie jak wiele zła i zniszczeń
UFOnauci wyrządzają obecnie na naszej planecie. Stąd
zaś już tylko jeden krok do podjęcia powszechnej obrony
przeciwko tym kosmicznym mordercom ludzkości.
Część #G:
Podsumowanie, oraz informacje końcowe tej strony:
#G1.
Podsumowanie tej strony:
W każdym społeczeństwie istnieją niebezpieczni ludzie.
Aby się przed nimi chronić, społeczeństwa na Ziemi
zamykają ich w najróżnieszych instytucjach, szpitalach,
więzieniach, itp. Nawet jednak i tam wyrządzają oni
szkody społeczne, bowiem trzeba ich żywić, utrzymywać,
zabawiać, pilnować, dobrze traktować, itd. Cóż więc
czyni cywilizacja UFOnautów ze swoimi zboczeńcami,
zwyrodnialcami, psychopatami, zbrodniarzami,
mordercami, itp.? Ano, zgodnie z tym co wyjaśniono
na stronie internetowej
evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Zeimi,
wszystkie swoje męty społeczne pakują oni na wehikuły
UFO i wysyłają na Ziemię. W ten sposób ich politycy
"zabijają aż kilka ptaków jednym kamieniem". Wszakże
ich społeczeństwo staje się wolne od tych mętów i na
dodatek wcale nie musi ponosić kosztów ich zamykania,
pilnowania, utrzymywania, itp. Ponadto, męty te stają
się użyteczne. Wszakże w imieniu owej cywilizacji zarządzją
oni i eksploatują kolonię ludzką na Ziemi. Sami zaś owi
zboczeńcy, zwyrodnialcy, psychopaci, zbrodniarze i
mordercy z UFO też są szczęśliwi. Wszakże na Ziemi
mogą oni gwałcić, rabować, mordować, oraz czynić każdą
niecność jaką tylko ich powykręcane umysły sobie zamarzą,
zaś nikogo to nie obchodzi na ich planecie, ani nikt z ich
cywilizacji nie powie im złego słowa. Ich rodziny też są
szczęśliwe, bowiem ich powypaczani krewni mają dobre zajęcie
i wydają się zadowoleni z życia. Ponadto politycy na planecie
UFO są szczęśliwi. Żaden z ich wyborców im przecież nie
zarzuca ani się nie skarży, że owi zboczeńcy, zwyrodnialcy,
psychopaci, zbrodniarze i mordercy z UFO otrzymują od
swoich złe potraktowanie. Jedynymi którzy mogliby mieć coś
przeciwko takiej sytuacji, są mieszkańcy planety Ziemia.
Wszakże to ich owe męty społeczne przybyłe w UFO
bez przerwy zamęczają najróżniejszymi plagami,
trzęsieniami ziemi, falami tsunami, tornadami, huraganami,
morderstwami, bombami, wojnami, itp. Na szczęście
jednak dla UFOnautów, naukowcy z Ziemi nadal pozostają
niekompetentni w badanich inteligencji które z nimi NIE kooperują -
takimi jak właśnie UFOnauci. Stąd zamiast zamiast badać
owe odmienne inteligencje, naukowcy ci zajmują się
zaprzeczaniem że np. UFO wogóle istnieje. Niniejsza
strona internetowa wyjaśniła, jak owe inteligentne męty
społeczne wyrzucone na Ziemię z planety UFOnautów
zwolna wykańczają dzisiejszą ludzkość nieustannymi
huraganami które celowo formują oni technicznie swoimi
wehikułami UFO. Strona ta uzupełniła więc i poszerzyła
cały szereg innych podobnych stron wskazywanych w
punkcie #C2 poniżej, na których wyjaśniono jak ci sami
wyrzutkowie z planety UFOnautów wyniszczają również
ludzkość na cały szereg innych sposobów. W każdym
odrębnym punkcie tej strony opisany był kolejny aspekt
huraganów
formowanych technicznie przez UFOnautów aby wyniszczać
nimi ludzkość. Miejmy nadzieję, że uświadomienie
ludziom owych faktów zaindukuje potrzebę bronienia
się przed skrytymi atakami owych bestialskich krewniaków
ludzkości.
#G2.
Inne pokrewne strony które opisują i wyjaśniają skryte metody atakowania ludzkości przez UFOnautów:
Tych z czytelników,
których przekonały zaprezentowane tutaj informacje na temat
użycia huraganów przez UFOnautów w celu skrytego
atakowania ludzkości, chciałbym poinformować, że istnieje
strona internetowa wyjaśniająca obrazowo jak to się stało że
UFOnauci są aż tak szatańscy jacy faktycznie są. Stronę tą
można wywoływać za pośrednictwem
"Menu 2" i
"Menu 4",
gdzie występuje ona pod nazwą
"zło".
Z kolei inna strona o nazwie
"ludobójcy"
podsumowuje najważniejsze sposoby mordowania ludzi przez UFOnautów
jakie ostatnio UFOnauci użyli na Ziemi.
Strona
"plaga"
wyjaśnia m.in. jak przygotować się na nadejście zarazy sprowadzonej na Ziemię
przez UFOnautów.
Następna strona poświęcona jest opisowi szokującej zbrodni UFOnautów, czyli
tsunami i trzęsienia ziemi technicznie zaindukowanych przez UFOnautów w dniu
26 grudnia 2004 roku. Stronę tą też można wywoływać za pośrednictwem
"Menu 2" i
"Menu 4",
gdzie występuje pod nazwą
"26ty dzień".
Dwie kolejne strony o nazwach
"WTC" i
"Columbia"
ujawniają, że UFOnauci skrycie odparowali również budynki WTC w Nowym Jorku,
oraz strącili na Ziemię amerykański prom kosmiczny Columbia.
Jeszcze inna strona o nazwie
"tornado"
opisuje jak UFOnauci niszczą ludzkość poprzez techniczne indukowanie
morderczych tornad, huraganów i tajfunów.
Kolejna strona o
"UFO-chmurach"
opisuje relatywnie częsty sposób ukrywania się wehikułów UFO przed wzrokiem ludzi.
Ponadto czytelników może też zainteresować strona poświęcona interpretacjom
zdjęć UFO,
a także zdjęć tych
kosmitów.
Jeszcze inna strona o chińskim
sejsmografie
działającym na zasadzie energii "chi" (również dostępna poprzez
Menu 2" i
Menu 4")
wyjaśnia że od niemal 2000 lat znane jest ludziom urządzenie techniczne, które
ostrzega o zbliżającym się trzęsieniu ziemi na długo zanim owo trzęsienie ziemi
zdoła do nas dotrzeć. Jednak UFOnauci blokują zbudowanie tego urządzenia. Wszakże
nie byliby wówczas w stanie nas już tak łatwo niszczyć i mordować.
#G3.
Proponuję okresowo powracać na niniejszą stronę po dalsze informacje o toczącej się właśnie niewidzialnej "wojnie" z morderczymi UFOnautami:
W celu śledzenia jak będzie się rozwijała
nasza znajmość opisywanych tutaj skrytych
ataków UFOnautów na ludzkość za pośrednictwem
technicznie indukowanych huraganów, warto
okresowo powracać do niniejszej strony.
Z definicji strona ta będzie bowiem podlegała dalszemu udoskonalaniu
i poszerzeniom, w miarę jak nowy rozwój wypadków na Ziemi, a także
następna fala morderczych posunięć UFOnautów, zaawansowywała będzie
ten skryty sposób wyniszczenia ludzkości. Warto także okresowo sprawdzać
blog totalizmu o adresie
totalizm.blox.pl/html
(z dwoma lustrzamymi kopiami dostępnymi pod adresami
totalizm.republika.pl i
energia.sl.pl/news).
Na blogu tym bowiem wiele zdarzeń omawianych na tej stronie naświetlane
jest dodatkowymi informacjami spisywanymi w miarę jak zdarzenia te się
rozwijają przed naszymi oczami.
Odnotuj, że czytelnicy
mogą sobie załadować do własnego komputera replikę niniejszej strony
internetowej, tak jak to zostało wyjaśnione na stronach
FAQ - częste pytania lub
replikuj
dostępnych przez "Menu 1" i "Menu 2". (Aby sobie załadować tą replikę,
wystarczy w "Menu 1" kliknąć na pozycję
źródłowa replika tej strony.
Odnotuj jednak, iż jeśli po takim kliknięciu replika się sama nie załaduje,
to zapewne oznacza że albo na danym serwerze/witrynie replika ta NIE
mogła zostać udostępniona zainteresowanym np. z powodu ograniczeń
pamięci serwera, albo też że UFOnauci właśnie zasabotażowali możliwość
jej sprowadzania. W takim wypadku należy zmienić serwer używając adresów
podanych w
"Menu 4"
lub "Menu 3", a następnie spróbować replikę tą załadować sobie z następnego
serwera.)
#G4.
Blogi totalizmu:
Warto także okresowo sprawdzać "blogi totalizmu"
z jakich niektóre działają już od kwietnia 2005 roku,
np. pod adresami:
totalizm.wordpress.com,
totalizm.myblog.net,
totalizm.blox.pl/html,
getablog.net/totalizm,
oraz
newfreehost.com/god.
(Odnotuj że wszystkie te blogi są lustrzanymi
kopiami o takiej samej treści wpisów.)
Wszakże na "blogu totalizmu" wiele ze spraw
omawianych na tej stronie naświetlane jest
na bieżąco dodatkowymi komentarzami i
informacjami spisywanymi w miarę jak nowe
zdarzenia stopniowo rozwijają się przed
naszymi oczami.
Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj.
dra inż. Jana Pająka
(a przez okres 2007 roku - Prof. dra inż. Jana Pająka),
pod jakie można wysyłać ewentualne
uwagi, zapytania, lub odpowiedzi na zadane
tu pytania, podane są na stronie internetowej
o mnie (dr inż. Jan Pająk).
Tam również dostępne są adres pocztowy
i numery telefonu autora.
Proszę też odnotować, że z powodu mojego
chronicznego deficytu czasu, ja bardzo niechętnie
odpowiadam na emaile, które zawierają TYLKO
wykonawczo czasochłonne prośby, jednocześnie
zaś dokumentują zupełną ignorancję ich autora
w tematyce którą ja badam. Dlatego jeśli ktoś
wysyła mi jakąs prośbę, proponuję aby w P.S.
do swego emaila udokumentował że faktycznie
zadał sobie trud przeczytania moich stron internetowych.
Efekt takiego udokumentowania można uzyskać
poprzez zdanie "egzaminu" ze znajomości niektórych moich
stron, znaczy albo przez odpowiedzenie na pytania
przywiązane do konkretnych rodzajów próśb
(np. zadane w punktach #B2 i #B3 strony o
Korei),
albo też poprzez odpowiedzenie chociaż na
jedno z następujących generalnych pytań
(proszę sobie wybrać pytanie zależnie od własnych
zainteresowań). (1) Jak teoria zwana
Konceptem Dipolarnej Grawitacji
nazywa owe trzy składowe
Boga
które przez chrześcijaństwo nazywane są "Bogiem Ojcem"
albo "Przedwiecznym", "Duchem Świętym" i "Synem Bożym",
oraz która z owych składowych Boga zgodnie z tą teorią
istnieje od nieskończenie dawnych czasów?
(2) Czym, zgodnie z opisami na stronach o
wehikułach czasu,
filozofii pasożytnictwa, oraz o
Bogu
różni się tzw. "wieczyste potępienie" od tzw. "wiecznej szczęśliwości"?
(3) W jakim celu, zgodnie z opisami na stronie
totalizm
kosmicznych krewniaków ludzi w Biblii nazywanych
"serpentami", "smokami", "diabłami", itd., zaś dziś
zwanych "UFOnautami", Bóg konsystentnie klasyfikuje
do kategorii zwierząt a nie ludzi?
* * *
If you prefer to read in English
click on the flag
(Jeśli preferujesz język angielski
kliknij na poniższą flagę)
Data założenia tej strony internetowej: 25 października 2005 roku.
Data jej najnowszego aktualizowania: 12 maja 2008 roku.
(Sprawdź pod adresami z "Menu 3" czy już istnieje nawet nowsza aktualizacja!)